Inne

Podsumowanie miesiąca: Maj

Witaj w podsumowaniu miesiąca jeżeli interesuje Cię co się u mnie działo przez ten czas lub szukasz propozycji na fajny film, książkę, bloga, to zapraszam do lektury 🙂

Pomysł jest zaczerpnięty z bloga Kasi z worqshop, u której seria nazywa się tu i teraz. Założeniem tej serii jest rozwinięcie kilku słów kluczowych pod kątem danego miesiąca. Ja kilka kategorii zmodyfikowałam i u mnie będą to słowa: zachwycam się, oglądam, słucham, zaczytuję się, zaczynam, planuję, jestem wdzięczna za. Taki post będzie się u mnie pojawiał pod koniec danego miesiąca i będzie jednocześnie jego podsumowaniem.

Oglądam cieszę się, że miałam okazje w maju obejrzeć dwie świetne produkcje. Oba filmy są z 2016r.. Pierwszym w zasadzie jest bajka. Jeżeli jeszcze nie widziałeś/aś „Vaiana – skarb oceanu” to z całego serca polecam! Jest wprost idealna na letnie klimaty. Piękna animacja, dialogi na poziomie, humor i bardzo dobry polski dubbing. Jeżeli zamierzasz obejrzeć to koniecznie po polsku! Wykonanie piosenki „Drobnostka” przez Igora Kwiatkowskiego jest mistrzowskie i nieraz do niej z mężem wracamy żeby jeszcze raz jej posłuchać. Co tu dużo pisać, jest to stary, dobry Disney, którego wszyscy kochamy.

Drugim filmem jest „Siedem minut po północy„. Film pełen emocji. Nawet nie wiem co mam o nim napisać, bo wręcz ciężko jest to wyrazić słowami. Pokazuje jak potrafimy odsuwać głęboko w naszą podświadomość fakty, które są dla nas niewygodne, do których nie chcemy się przyznać, z którymi się nie zgadzamy. Porusza trudną tematykę jaką jest sytuacja w której dziecko musi się zmierzyć z chorobą i utratą rodzica. Sposób w jaki jest to opowiedziane jest niesamowity, pełen wyobraźni. Nie będę więcej pisać, bo nie chcę spoilerować, to po prostu trzeba zobaczyć. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem piękna tego filmu.

Zaczytuję się no właśnie, w tym miesiącu czytałam bardzo intensywnie. Udało mi się przeczytać trzy książki. Pierwsza to totalny powrót do klasyki i lat dzieciństwa kiedy to, co prawda nie czytałam ale oglądałam bajki z Muminkami. Udało mi się przeczytać część „Lato Muminków” i planuję zaczytywać się w kolejne.

Przeczytałam również biografię Einsteina, która ukazuje prywatne życie, człowieka o wybitnym umyśle. Większość z nas kojarzy pewnie popularne cytaty Einseina ale okazuje się że fizyk zostawił po sobie całkiem pokaźną korespondencję i prywatne listy, które przez dziesiątki lat nie ujrzały światła dziennego. Pozwala nam to „poznać” Einsteina jako człowieka, ekscentrycznego, charyzmatycznego, którym targały sile emocje, a nie chłodnego, analitycznego geniusza.

Ostatnią przeczytaną książką w tym miesiącu jest „Magia sprzątania” od Marie Kondo. Bardzo przekonało mnie jej podejście do tematu, wydaje mi się takie rozsądne i logiczne oraz pokrywa się gdzieś z moimi już kiedyś wyciągniętymi wnioskami. Książka jest napisana prostym językiem, jakbyśmy rozmawiały/li z przyjaciółką. Po lekturze książki ma się chęć rzucić w wir sprzątania i wyrzucania zbędnych rzeczy 😀 Ja już częściowo zrobiłam porządek z ciuchami i planuję zrobić to z resztą kategorii (tak, kategorii, ponieważ według Marii powinniśmy sprzątać mieszkanie nie według pomieszczeń ale według kategorii czyli np. ubrania, książki itp – to jest świetna metoda!) Przeczytałam też niezliczoną ilość artykułów na blogach. Ostatnio szczególnie interesuję się e-marketingiem i rozwijaniem mediów społecznościowych. Jeżeli chcesz poznać tajniki instagrama lub prowadzenia fanpejdża na Facebooku, to z całego serca polecam Ci bloga Agnieszki socialmediamixer . Świetne, treściwe porady, sprawdź sam/a!

Zachwycam się przyrodą, słońcem, śpiewem ptaków o 3 nad ranem oraz polnymi kwiatami, które w tym miesiącu namiętnie zbierałam. Choć maj zaczął się dosyć groteskowo i powiedzenie „w maju jak w gaju” nie miało tutaj nic do rzeczy, to już od jakiegoś czasu w końcu zaczął nas rozpieszczać. Mieliśmy okazję te rzeczy jeszcze bardziej docenić robiąc sobie z mężem piknik na trawce w lesie 🙂 To na prawdę świetny sposób na spędzenie dnia i zrelaksowanie się po całym tygodniu pracy. Zabraliśmy koc, trochę owoców, coś do picia i nic więcej nie potrzeba 🙂 To też świetna okazja na zacieśnianie wspólnych więzów, wymiany myśli kiedy szybkie tępo życia coraz bardziej odziera nas z takich chwil.

Za drugim razem na nasze „posiedzenie” zabraliśmy lody z naszej miastowej lodziarni La Vanilla gdzie można kupić lody bazujące na naturalnych składnikach częściowo sprowadzanych z Włoch. Lody występują w różnych nietuzinkowych smakach: ogórek z kiwi, truskawka z białą czekoladą, whisky, mascarpone z bezikami, biała czekolada z koperkiem, malina z porto, czekolada z chili, różane i wiele wiele innych. Jeżeli będziesz miał/a kiedyś okazje spróbować to szczerze polecam bo lody są przepyszne. Warto poczekać w tej kolejce ;D Z resztą to tylko pokazuje jak są rozchwytywane. Lokal oferuje specjale styropianowe pudełka w których lody można zabrać do domu! Myśmy zabrali je na piknik 😀

Jestem wdzięczna za wszystkie zmysły, które posiadam, dzięki czemu mogę odbierać to piękno przyrody, cieszyć się nim i doceniać takie cudowne momenty.

Zaczynam szkicować! Odkąd skończyłam szkołę plastyczną z rysowaniem i malowaniem w zasadzie miałam nie wiele wspólnego, czego bardzo żałuję. Po kilku letniej przerwie w końcu się za to wzięłam. I choć moim szkicom bardzo daleko do poziomu sprzed przerwy, to szkicowanie to coś co daje mi niesamowitą satysfakcję i skupienie umysłu. Kiedy próbuje się przenieść na papier daną formę, proporcje, mózg jakby przeskakuje na inne tory. Bardzo mnie to odpręża i jestem tak tym pochłonięta, że podczas szkicowania przestaje myśleć o jakichkolwiek innych sprawach. Na pewno będę zamieszczać postępy na moim Ig lub FB.

Planuję serię porad na instagramie na temat tego jak być bardziej kreatywnym. Dowiesz się z niej  jak zwiększyć swoją kreatywność oraz co ją zabija. Będzie to seria krótkich, treściwych postów, z którą mam zamiar ruszyć w czerwcu.


To tyle 🙂  Jak Tobie minął maj? Przeczytałeś/aś coś fajnego? Obejrzałeś/aś? Podziel się tym w komentarzu, chętnie przejrzę Twoje propozycje. A może u Ciebie też goszczą takie posty? Podlinkuj, chętnie zajrzę 🙂

Pozdrawiam!

Dodaj komentarz