Motywacja

Hellol autumn! Czyli jak polubić jesień?

Witaj pierwszego hmm… w sumie to już drugiego dnia jesieni 😀 Z tej okazji mam dla Ciebie specjalnego posta. Lubisz jesień? Ja nie będę ukrywać, że nie jest to moja ulubiona pora roku. Zdecydowanie preferuję wiosnę, lato, ciepło i morze. Jesień jest zazwyczaj dla mnie zbyt zimna, deszczowa i smutna. Nie ułatwiają mi również życia o tej porze moje chorowite zatoki (tak na marginesie zauważyłam, że całego mnóstwa osób dotyczy ten problem, może chcielibyście na ten temat posta?). Chociaż oczywiście zdarzają się też piękne jesienne, słoneczne dni, w które aż miło jest wyjść z domu. Jeżeli chodzi o mnie i o jesień, to mój stosunek do niej jest ambiwalentny ale jak to się mówi, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Myślę, że warto się z tą porą roku zaprzyjaźnić. Kiedyś na myśl o jesieni miałam po prostu ochotę zaszyć się w łóżku, zapaść w sen zimowy jak niedźwiadek i obudzić się na wiosnę 😀 Mój stosunek do tej pory roku zmieniło rozmyślanie o tym co w niej lubię, co robię o tej porze, czego nie robię o żadnej innej porze roku i teraz wiem, że jesień nie jest taka zła ponieważ z nią przychodzą też rzeczy, na które czekam całe lato!

Za co lubię jesień?

W jesieni kocham powrót do wszystkich cieplutkich i mięciutkich rzeczy. Do mojego kocyka w biało różowe pasy, w którym zawinięta wieczorami siedzę z mężem i oglądam seriale. Do szalików (na które ponowne ubranie czekam z niecierpliwością całe lato) i noszę z wielką chęcią, bo nienawidzę jak wieje mi po szyi 😀 Stęskniona wracam do picia herbat, które teraz pochłaniam litrami, a latem jak to latem w upał rzadko kiedy sięga się po ciepłe napoje.

Jesienią lubię, chyba z resztą jak każdy, większą część czasu spędzać w łóżku jeżeli tylko mogę sobie na to pozwolić. Dlatego część realizacji moich obowiązków przenoszę do łóżka 😀 Owinięta flanelową pościelą z moim termoforem w kształcie sowy, planuję dzień, posty na media społecznościowe, czytam książki, piszę, notuję swoje pomysły, a czasem nawet rysuję.

Jesienna aura zdecydowanie w moim przypadku sprzyja pracy. Jest mi się o wiele łatwiej skupić na pracy niż wtedy gdy ciepłe słońce wzywa mnie do wyjścia na dwór i skorzystania z pogody. Z chęcią przepadam w moim rękodzielniczym kąciku i znikam na kilka godzin, poświęcając się tworzeniu.

Wydaje mi się, że jesień, to także pora kiedy jest bardziej melancholijnie, nostalgicznie. Idealny czas na to by się zatrzymać. Pomyśleć. Przeanalizować. Zwolnić. Spacery zdecydowanie w tym pomagają! Weź parasol, kalosze i ciepły sweter i idź w świat! 🙂 Je lubię spacery po lesie, wśród drzew. Bardzo mnie to wycisza. Lubię kontakt z naturą 🙂

Jeszcze jedna rzecz o której muszę wspomnieć, to palenie kominka aromaterapeutycznego z własnoręcznie skomponowanym zapachem z olejków eterycznych. Wiesz, że wdychanie takich olejków jest bardzo zdrowe? Potrafi pomóc zwalczyć infekcję oraz poprawia nastrój. Planuję dla Was osobnego posta poświęconego temu zagadnieniu 🙂

Podsumowując – jesień to dla mnie pora kiedy rozpieszczam siebie i pozwalam sobie na drobne przyjemności, ponieważ szczególnie wtedy tego potrzebuję. Taką listę „Jesiennych umilaczy” <- (kliknij tutaj aby pobrać) przygotowałam również dla Ciebie! Jest tam cały spis pomysłów na to jak możesz spędzić jesienny na czas, a przede wszystkim polubić tę porę i czuć się dobrze!

Ściągnij i skorzystaj!


Lubisz jesień? jestem ciekawa jak Ty preferujesz spędzać ten czas?

Pozdrawiam <3

4 komentarze

  • Pingback: Planner na listopad – Ze mną się nie zestresujesz! | MoonBird

  • Reply

    Żyć nie umierać

    1 października 2017

    Zdecydowanie uwielbiam wiosnę. Ale jesień, jak każda pora roku ma swoje plusy i minusy 😉 Jednak nic, nic nie przebije tych kolorów jesiennych, tej całej palety barw!

  • Reply

    Ula - książkowe powroty

    23 września 2017

    Osobiście nie mam problemu z dostosowaniem się do pory roku. Jesień lubię za ciepło kaloryferów i blask świec, za słodycz młodego wina i miękkość kasztanów. To również mój ulubiony czas na czytanie – herbata, kocyk, książka i pluskający za oknem deszcz to dla mnie raj na ziemi. 🙂

    • Reply

      Estera

      1 października 2017

      Zdecydowanie jesień ma w sobie to „coś” 🙂

Dodaj komentarz